
Regulatorzy zacieśniają kontrolę nad moderacją i pracą w platformach
Nowe raporty pokazują, jak presja regulacyjna zmienia polityki moderowania treści. Ostatnie badania łączyły warunki pracy z jakością moderacji.

Nowe raporty pokazują, jak presja regulacyjna zmienia polityki moderowania treści. Ostatnie badania łączyły warunki pracy z jakością moderacji.

Brazylijskie przepisy dotyczące platform stają przed wyzwaniami prawnymi związanymi z klasyfikacją Wikipedii, podczas gdy Francja rozpoczyna formalne postępowanie wyjaśniające wobec X w sprawie ochrony danych.

1 października Shopify uruchomił Canvas, narzędzie tworzące działający sklep w rozmowie z agentem AI Sidekick. W tym samym czasie holenderska organizacja non profit z branży bezpieczeństwa ujawniła włamanie przeprowadzone przez autonomicznego agenta AI.

1 października amerykański sędzia federalny oddalił pozwy antymonopolowe Chegg i Penske Media przeciwko Google w sprawie AI Overviews. Uznał, że oczekiwanie ruchu z wyszukiwarki nie jest umową. Osobne doniesienia z tego samego tygodnia mówiły, że wypłaty Google dla wydawców sięgają w niektórych przypadkach mniej niż 1000 dolarów.

2 października The Guardian opublikował relacje słuchaczy i widzów, którzy znów kupują płyty CD, DVD i winyle, by uciec od katalogów skomponowanych przez algorytmy. W tym samym tygodniu australijska minister ds. łączności została wyróżniona przez magazyn Time za krajowy zakaz mediów społecznościowych dla nieletnich poniżej 16 lat.

Google płaci około 100 cyfrowym wydawcom za treści wykorzystywane w AI Overviews, AI Mode i Gemini. Najmniejsi uczestnicy otrzymali mniej niż 1 000 dolarów w ciągu kilku miesięcy, poinformował we wtorek The Information.

30 września amerykańska Federal Trade Commission wszczęła branżowe śledztwo dotyczące Anthropic, OpenAI i Metr w sprawie niekontrolowanych agentów AI. To pierwsze oficjalne działanie egzekucyjne USA tego typu. Tego samego dnia ponad 44 000 osób złożyło zastrzeżenia prawne do platformy danych NHS firmy Palantir.

1 października sędzia odrzucił dwa pozwy wydawców przeciwko Google dotyczące AI Overviews. To ten sam tydzień, w którym doniesienia ujawniły, że firma wypłaca około 100 wydawcom kwoty, z których niektóre są poniżej 1 000 dolarów.

30 września Tailscale opisał, jak nowy agent Meta, Muse, dołącza do prywatnej sieci użytkownika. Tego samego dnia ruszył Agent Haven, komunikator szyfrowany end-to-end dla agentów AI. Żadna z tych wiadomości nie dotyczy dezinformacji. I właśnie w tym tkwi problem dla ludzi, którzy ją śledzą.
Muse, nowy osobisty agent AI od Meta, może teraz stać się osobnym węzłem w sieci Tailscale użytkownika. Informację tę podał blog Tailscale 30 września. Agent ma dostęp do kalendarzy, poczty i urządzeń smart home, a integracja łączy go z prywatną infrastrukturą hostowaną na własnym sprzęcie.
Żadne z dziewięciu źródeł opublikowanych w ciągu ostatnich 72 godzin nie opisuje sieci dezinformacyjnej. Jedyny nagłówek pasujący do tematu, raport o rosyjskiej kampanii przeciwko francuskim wyborom w 2027 roku, tkwi w kanale kontekstowym, którego nie wolno cytować. Ta luka jest tematem.
Holenderski Instytut Ujawniania Podatności (DIVD) twierdzi, że łańcuch dwóch luk zero-day w otwartoźródłowym systemie zgłoszeń Zammad pozwolił napastnikowi sterowanemu przez AI przejąć sesje, zdalnie wykonać kod i uzyskać uprawnienia roota. Tak wynika z raportu opublikowanego 30 września.
Google płaci około 100 wydawcom cyfrowym za treści wykorzystywane w AI Overviews, AI Mode i Gemini. Kilku uczestników programu mówi, że dostaje mniej niż 0,1 procent swoich przychodów z reklam. Tak wynika z ustaleń The Information, które 30 września podsumował The Decoder.
Anthropic rozszerza stosowanie znaków wodnych w tekstach tworzonych przez swoje modele, aby ułatwić odróżnienie treści generowanej maszynowo od pisanej przez człowieka. Niemiecki heise.de zwraca uwagę, że takie rozwiązanie dotyczy wyłącznie modeli właśnie tego producenta, więc jego wartość dowodowa dla treści z całego rynku pozostaje ograniczona.
Chińskie przepisy o oznaczaniu treści generowanych przez AI mają za sobą pierwszy rok obowiązywania; dołączył do nich pierwszy obowiązkowy standard krajowy. W akcji „Oczyszczanie: uporządkowanie zastosowań AI” usunięto ponad 561 tysięcy nielegalnych treści i zablokowano ponad 49 tysięcy kont. Eksperci wskazują jednak, że oznaczenia jawne łatwo usunąć, a ukryte giną przy konwersji formatów.
Od 15 września 2026 roku Cloudflare domyślnie blokuje tzw. crawlery mieszane, czyli boty pobierające treści do trenowania modeli, na stronach wyświetlających reklamy. Firma argumentuje, że większość ruchu w internecie nie pochodzi od ludzi, a wydawcy nie mają z tego żadnej korzyści.
Platforma Patreon zapowiedziała domyślną blokadę botów zbierających treści na potrzeby modeli językowych, z możliwością wyłączenia przez twórcę. To odpowiedź na skargi autorów, których materiały trafiały do zbiorów treningowych bez zgody i wynagrodzenia.
Z danych 51Degrees wynika, że AmazonBot odpowiadał za 4,1 proc. wszystkich żądań kierowanych do serwisów, wyprzedzając Meta-ExternalAgent (2,9 proc.) i BingBot (1,35 proc.). Boty OpenAI, Anthropic i Perplexity łącznie nie osiągnęły jednego procenta.
Polskie wydawnictwa, m.in. Wielka Litera, wprowadzają do umów z autorami klauzule dotyczące wykorzystania tekstów do trenowania modeli AI. Wydawcy deklarują gotowość przyłączenia się do pozwu zbiorowego, wzorując się na sprawie Penguin Random House w Stanach Zjednoczonych.
Google testuje model rozliczeń, w którym płaci wydawcom, gdy ich treść w istotny sposób współtworzy odpowiedź generowaną przez AI w Wyszukiwarce, Gemini i trybie AI. Udział w programie jest zaproszeniowy, a wypisanie się możliwe z poziomu Search Console.
Sąd krajowy w Monachium orzekł, że Google odpowiada za treść generowanego podsumowania, które połączyło dwie firmy z systemami oszustw. Koncern musi pokryć 80 proc. kosztów postępowania; zapowiedział apelację.